Zgłoś nowy absurd

Kolejka o kulach

Przypuśćmy (odpukać!) że złamiecie nogę.  Procedura jest prosta – lekarz zakłada gips, informuje nas ze mamy zgłosić się po paru tygodniach na jego zdjęcie i cieszymy się zdrowiem, bez zbędnego balastu u nogi.

Jest jedno „ale”. Polska służba zdrowia.

W rankingu absurdów prezentujemy przypadek Pana Romana, który po złamaniu kostki przyśrodkowej, 4 tygodniach chodzenia w gipsie natrafił na kolejkowy beton naszej służby zdrowia, gdy postanowił udać się do specjalisty z prośbą (zgodnie z zaleceniami otrzymanymi w szpitalu) o zdjęcie gipsu.  Owszem zaistniała taka możliwość w placówce do której się zgłosił (tej samej w której miał założony gips), lecz dopiero za 2 tygodnie mógł mieć wyznaczony najbliższy wolny termin na NFZ. Rozsądny pacjent, poszuka zatem placówki z bliższym terminem, przy okazji usłyszy jednak gorzkie słowa: „w przyszłym roku”, „40 dni”, „w tym roku nie mamy już wolnych terminów”. Nie ma terminów na zdjęcie gipsu ? Absurdalna kolejka o kulach.

„Jak mówi doktor Maciej Jaruga, konsultant wojewódzki w dziedzinie fizjoterapii, osoba, która przez tak długi czas ma nogę w gipsie, może mieć poważne problemy zdrowotne. – Mogą pojawić się bolesne odleżyny lub obtarcia, których trudno się pozbyć – mówi. Dodaje jednak, że o wiele „groźniejsza” jest utrata zaufania do systemu publicznej opieki zdrowotnej. – Bo jak pacjent ma ufać służbie zdrowia, kiedy ta nie radzi sobie z tak prostą rzeczą jak zdjęcie gipsu – komentuje.

Magdalena Rozumek-Wenc z biura prasowego wielkopolskiego oddziału Narodowego Fundusz Zdrowia sugeruje, żeby mężczyzna napisał skargę na szpital, bo – jak twierdzi – nie powinno być tak, że w jednej placówce zalecają konkretny termin wizyty u ortopedy, a sami nie potrafią przyjąć pacjenta. ”

więcej na:

http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/3577681,sluzba-zdrowia-nie-potrafi-zdjac-gipsu-w-terminie,id,t.html?cookie=1

Dodaj komentarz

Komentarze (0):

Zgłoś rozwiązanie