Zgłoś nowy absurd

Kolejka do endokrynologa – pacjenci doczekali się jedynie zamknięcia poradni.

Endokrynolog ? Tak, za 2 lata.

Jak dobrze wiemy, co również często monitorowała i wskazywała Fundacja WHC, w Polsce od znacznego czasu borykamy  się ze znacznymi niesprawiedliwościami w dostępie do endokrynologa. Terminy oczekiwania na wizytę wynoszą obecnie średnio 6,5 mies. (najwyższa zanotowana  wartość, w okresie czerwca/lipca br., przez WHC to aż ponad 11 mies. a przecież są jeszcze bardziej skrajne przypadki…)

2 letnia kolejka do endokrynologa...

2 letnia kolejka do endokrynologa…

Warto zaznaczyć że w ubiegłym roku ten czas oczekiwania był ponad dwukrotnie dłuższy. Dlatego tez pacjenci z Opola, którzy zapisywali 5 lipca 2013 roku, otrzymywali termin na 14 października…. 2015. Czyli prawie 2 lata na wizytę ! Wyobraźmy zatem sobie jak absurdalnie musieli się poczuć, gdy  otrzymali pod koniec września informację z placówki do której się zapisali, że zostaje ona zamknięta z dniem 1 września. Powodem zaistniałej sytuacji jest rezygnacja dwóch specjalistów. NFZ został powiadomiony a pacjenci pozostawieni z kwitkiem. Niektórzy z nich czekali nawet rok, a wizyty wyznaczane były również na rok 2015 oraz 2016.  Teraz muszą pójść ponownie po skierowanie do swojego lekarza rodzinnego, po czym zostaną zapisani na nową listę oczekujących. Osób takich jest setki, a w ramach pomocy rozsyła informacje gdzie mogą zrealizować to świadczenie w najbliższej okolicy. Tyle że np.  w Poradni Szpitala Wojewódzkiego w Opolu poczekają 2 lata na wizytę u endokrynologa. Koszt wizyty jednorazowej to około 100- 120 zł, oczywiście w terminie znacznie korzystniejszym.

Czekaj lub płać.

Jakie są powody tej sytuacji ? Jednym z nich jest fakt że tak jak wielu innych specjalizacji (np. hepatologów i hematologów) w Polsce zwyczajnie brakuje. Endokrynologia jest w dodatku skomplikowaną, wymagającą dziedziną medycyny, jednakże nie tylko to stoi na przeszkodzie. Ministerstwo Zdrowia bowiem oszczędnie i nie wystarczająco przydziela miejsca specjalistyczne dla młodych lekarzy. A pacjentów przybywa. Z racji tego na Opolszczyźnie pracuje tylko kilkunastu endokrynologów, którzy głownie z powodów finansowych wybierają placówki prywatne, pacjent czeka bądź płaci.

Jak zawsze.

Opracowano na podstawie:

http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20141029%2FPOWIAT01%2F141029380

Aneta Augustyn, Fundacja WHC.

Dodaj komentarz

Komentarze (0):

Zgłoś rozwiązanie